wtorek, 9 października 2012

Życie prywatne wg Alicji z krainy czarów.

Czarna magia na moim gardle. 
Łagodnie tak opadam w dół odkrywam niespotkany szlak
Studzony wiatr osłania nas muzyka skończonego dnia.

Pastylki z tymianku podziałały na moją wyobraźnie jak nigdy !
Ale nic nie może równać się z człowiekiem który tak szczególnie potrafi mnie zainspirować do tworzenia rozmaitych opowiadań i rozkmin życiowych. Zastanawiam się tylko dlaczego kiedy otwieram okno z napisem wyobraźnia i szczęście nie ma go tam. 
Nie lubię kiedy ktoś łamie mi palce swoim milczeniem kiedy wyciągam ku niemu dłoń.
Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu tylko na chwilę inni na dłuższą chwilę a jeszcze inni zostają na dłużej chociaż, po tych najmniej byśmy się tego spodziewali.
Niektórzy ludzie zaskakują nas w trakcie SZALONEGO TAŃCA zauważają nasz wzrok i brną do nas jak do kolorowego lizaka. Ratują nasze wzburzone myśli i w ogóle ratują nas przed rutyną.

Niektórzy ludzie po prostu są.
Zawsze, od zawsze.
Nigdy nie jest ich za dużo ani za mało, są w naszym życiu w stopniu umiarkowanym. 
Nie szczególnie udzielają się i nie szczególnie siedzą w cieniu naszych skołatanych myśli.
Nawet jeśli nie zawsze zwracamy na nich uwagę czujemy kiedy nagle ich nie ma.

Lubię tego człowieka.
Tego który był w moich życiu przez chwilę ale bardzo intensywnie. 
I chociaż na początku stał w cieniu moich skołatanych myśli, później sam uczestniczył w nich na pierwszym planie. Teraz kiedy ta intensywność powoli słabnie, prawie w ogóle jej nie ma doceniam to co było na początku, w środku ale nie doceniam tego co jest teraz. 

MOTYWACJA.

Odkryłam coś strasznego. 
STRACIŁAM coś co mnie motywowało do działania!
Jest mi z tym strasznie źle.

Na liście moich cennych rad zanotowałam żeby zapamiętać swój numer telefonu ponieważ moje nazwisko może przysporzyć problemów chociaż nie ma w nim żadnych ś ć ą ż.

Dziękuje za uwagę !



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz