Żałujesz czegoś w życiu ?
masz czasem tak, że potrafisz patrząc na most oddalony o kilkadziesiąt metrów przypomnieć sobie kilkanaście tysięcy słów które wypowiedziałeś i właśnie w tym momencie, w tym cholernym momencie kiedy wpatrujesz się w ten cholernie piękny most zdajesz sobie sprawę, że żałujesz tych kilkanaście beznadziejnie wypowiedzianych słów.
Że żałujesz chwil których nie przeżyłeś tak, jakbyś przeżył teraz.
Albo tych których nie przeżyłeś w ogóle.
Żałujesz czasem, że przestałeś robić coś co kiedyś tak bardzo kochałeś ?
Albo, że nigdy nie robiłeś czegoś a bardzo tego chciałeś ?
Żałujesz czasem, że nie zadałeś ważnych pytań, bo wolałeś żyć w przekonaniu, że powszechnie panuje Twoja wygodna prawda i lepiej nie dowiadywać się jak jest naprawdę ?
Żałujesz niepodjętych wyzwań ?
Nie dokończonych spraw ?
Zapomnianych sytuacji.
Śmiej się śmiej, śmiej aż do bólu brzucha.
Rozgrzewaj końcówki placów kiedy zmarzną.
Przytulaj, nie martw się.
Tańcz, tańcz, tańcz.
Wyginaj ciało, uwodź.
Rozwijaj swoje pasje.
Żyj tak żeby kiedy przyjdą jesienne popołudnia w chwilach kiedy czas się zatrzymuje nie myśleć o tym, czego żałujesz. Ale o tym co jeszcze musisz zrobić.
Napawaj się widokiem płonącego nieba kiedy zachodzi słońce i rozkoszuj się pierwszymi gwiazdami na niebie, kiedy otchłań jeszcze do końca nie pogrążyła się w mroku.
Dotykaj księżyca o puszkiem palca i wyobrażaj sobie, że jest tak blisko.
Tańcz na środku pustego pola, albo wśród tysiąca sztywnych ludzi.
Ciesz się życiem !
__________________________________________________________________________
__________________________________________________________________________
Tekst napisany ok pół roku temu pod koniec upalnego lata siedząc na brzegu brudnej rzeki i patrząc na most , odległy jak zapomniane marzenia za którymi nagle zaczyna się tęsknić.
Pozdrawiam osobę która siedziała ze mną
S.

