Przydymiony stan moje umysłu sprawia, że nie mam ochoty na borykanie się codziennymi sprawami.
Słony popcorn i mocno słodkie kakao nie są dobrym duetem, ale dziś nie obchodzi mnie ile kalorii w siebie wpakuje. Moje żebra czują dobrze spędzony wczorajszy wieczór. Moja głowa mniej mnie do tego przekonuje. Pęka. Nie, nie mam kaca. Obejrzałam bardzo ciekawy film, myślę, że będzie moim drogowskazem, albo nie moim ale każdego kto kiedyś odważy się zamącić mi w głowie.
Przed zakochaniem się w Ali obejrzyj TEN film.
Nienienie, nie uważam przecież, że jestem aż taka fajna żeby od razu się we mnie zakochać.
Mam ochotę biegać.
Wybiegać z siebie wszystko. Może myśli wyjdą razem z potem.
Wiesz jak to jest, kiedy doskonale wiesz czego chcesz ? Ale boisz się. Strach cię paraliżuje i eliminuje z gry tuż przed samym jej rozpoczęciem. Zaczynasz zajmować się zupełnie czymś innym. Zapominasz i wszystko to co mogło cię spotkać omija cię szerokim łukiem.
Oh. Spontaniczności moja.
Dlaczego nie możesz wyryć w mojej głowie JASNEGO I CZYTELNEGO PRZESŁANIA.
Dlaczego rozum często, ZA często stoi tuż przede mną. Ostrzega mnie.
Czasem chciałabym zostawić go w domu i wyjść.
A jeśli spadnę z dywanu na podłogę ? TRUDNO.
Jak zrobić idealną sałatkę nie dodając przypraw.
Wszystko może do siebie pasować, wyglądać pięknie, przepysznie.
Może tworzyć idealną całość.
Ale jedząc ją będzie nam CZEGOŚ brakować.
Trzeba dodać przypraw które sprawią, że będzie nie tylko piękne i idealne ale też smaczne.
Tak samo jest w miłości.
"Tamten nie może jej kochać tak jak on, nie może jej wielbić w taki sposób, nie jest w stanie dostrzec jej wdzięcznych ruchów ani tych szczególnych znaczków na jej twarzy. Jakby to tylko jemu było dane widzieć prawdziwy kolor jej oczu i poznawać smak jej pocałunków."
.jpg)

.jpg)

.jpg)


.jpg)

.jpg)
.jpg)


