sobota, 13 października 2012

Z pamiętnika młodej zielarki.

Hej ja przed Tobą umieram.
Masuj obolałe niedomówienia. 
Tylko w Tobie nadzieja ! 

Czas robi swoje ze wszystkim. 
Kolorowe kwiaty z czasem więdną, nie ma znaczenia czy będziemy podcinali koniec róży i tak prędzej czy później ona zgubi swoje płatki róż, które wcześniej zwiędną, łepek opadnie a płatki zrobią się zżółknięte i suche. Straci w sobie życie, wszystkie nawet najmniejsze resztki.

Drzewo które rośnie tuż przed moim oknem mimo swoich starań gubi coraz więcej liści, praktycznie każdy jest już żółty i mimo tego, że słońce jeszcze próbuje swoich ogrzewających sił drzewo nie daje rady i poddaje się jesiennej melancholijnej opadającej sile.

Czasami ludzie stają się drzewami które gubią liście.
Opadają z sił.
Przestają być.

Zdarzają się chwile kiedy idę przez park owładnięty kolorami jesiennej nostalgii, chociaż paradoksalnie są to kolory piękne, pomarańczowe i czerwone. 
Kiedy wiatr kreśli na moich włosach sploty wspomnień dotyczących wszystkiego i niczego. Każdego i nikogo. Ciebie i mnie. Jej i jego.
I zdarza mi się odbiegać od norm wyrobionych sobie gdzieś tam i myśleć nie tak jak powinnam.
Zdarza mi się nie poznawać samej siebie. 
Dochodzą do mnie wnioski które kiedyś były by dla mnie zupełnie nieistotne. 
Wnioski nieistotne są czasami bardziej istotne niż cokolwiek nieistotnego.

Jeden wniosek który niegdyś nie wchodził w grę brania go pod uwagę, wysuwa się nad wyraz wysoko.
Każe na siebie patrzeć i bacznie wysuwać kolejne wnioski i kolejne i bardziej szczegółowe i bardziej wchodzące w kolejne szczegóły i szczególiki.
Moje analizowanie tego jest bardzo powolne, bardziej niż żółw czy ślimak czy coś tam bardziej wolnego.
Co się stanie jeśli nie zdążę ?






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz