To milczenie przedziera mnie na wskroś.
Niemy krzyk, emocje bez wyrażenia, twarz bez mimiki.
A Ty wylej krople oliwki pachnącej wakacyjną rozkoszą i wgniataj swoje silne palce w moje delikatne plecy. Pokaż mi bez słów i gestów co przyniosły nam minione wakacyjne noce.
Czy zakwasy na moich udach były warte dziesięciu tysięcy kilometrów przemierzonych na spacerach podczas pełni księżyca, czy były to tylko puste kilometry bez żadnych wartości.
Spadające gwiazdy tegorocznych ciepłych miesięcy były bardzo owocne.
Nie jestem tylko w stanie powiedzieć dlaczego nie potrafię do końca z tego skorzystać.
Albo wchodzę, albo wychodzę.
NIE POMAGAJ mi.
Muszę sama z tego wybrnąć.
Koncert melodyjnego zespołu, uczenie się siebie nawzajem.
Egzystencjalne rozkminy i COŚ co wisiało w powietrzu i czekało aż wciągniemy TO razem z wdychanym powietrzem.
***
Ale jak zakochać się to tylko JESIENIĄ.
Ostatnie zdanie jak najbardziej prawdziwe i chciałabym :)
OdpowiedzUsuńpiękna jesteś, no ! :)
OdpowiedzUsuń