sobota, 1 listopada 2014

Karmelowa skóra Twoja, porysował czas ramiona.

Pamiętam taką jedną noc w swoim życiu kiedy w prezencie dla lepszego poznania się dostałam dobrze przemyślany ciąg piosenek. Pamiętam jak szybko chciałam włączyć ją w odtwarzaczu i usłyszeć każdą melodię po pięćdziesiąt razy. Teraz wydaje mi się to bardzo śmieszne ale pamiętam, jak bardzo się trzęsłam w środku w oczekiwaniu na to co usłyszę. Dziś pozostał mi sentyment i miłe ukłucie w serduszku, kiedy przypomnę sobie to zdarzenie nie mogę ulec zdumieniu jak bardzo muzyka potrafi nadać naszemu życiu smak, wyostrzyć każdą chwilę, każdy moment. 
Lubię tutaj wracać. Kiedy czytam stare notatki słucham załączonych do nich kawałków piosnek widzę, że czas nie stoi w miejscu nawet jeśli wydaje mi się czasem, że ze mną kompletnie nic się nie dzieje, że utknęłam w martwym punkcie, gdzieś między przejściem na pasach a wejściem do cukierni ( po napompowaną śmietaną kremówkę :D ) tak naprawdę wszystko biegnie do przodu i wszystkie moje wspomnienia, uczucia, emocje które schowane są gdzieś w każdej z wcześniejszych notatek pokazują mi jak bardzo uciekłam od przeszłości która bardzo długo trzymała mnie na smyczy. TAK ! Uwolniłam się. 
Lubię kiedy ludzie mnie zaskakują. Choć wiele razy potykałam się na jednym błędzie oceniania książki po okładce i powtarzałam zdumiona, że już nigdy więcej tego nie zrobię, nadal to robiłam. Teraz kiedy życie daje mi kolejne dowody mojej zbrodni na okładkach znów czuje się strasznie głupio. Ale moje drogie kochane życie zgłaszam się do ciebie z ogromną prośbą, proszę zaskakuj mnie częściej, bardziej pozytywnie i nie oznakami starości ale lepszymi ludźmi. 

:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz